Wpadka. Ale wstyd! Aż czerwienię się ze zdenerwowania.

Jak babcię kocham, ja żadnych tajemniczych przycisków na panelu ostatnimi czasy nie odkryłam i też nie miałam pokusy by sprawdzić, co się stanie jak to przycisnę. Wyjątkowo nie broiłam, chociaż przyznaję, że kusi mnie wprowadzić kilka zmian.

Tymczasem nasz techniczny przyjaciel, który wybawia nas z problemów i składa szczątki tego, co nabroimy zniknął. Chyba wziął urlop, zaginął, a ja tak szczerze to boję się dać ogłoszenie ‘Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie’, bo jeszcze się pojawi i zrobi aktualizację. W panelu od jakiegoś czasu straszy przycisk uaktualnij, a ja tak prawdę mówiąc nie przyzwyczaiłam się do obecnych rzeczy. Wciąż czytam ‘podrzyj’* zamiast podejrzyj i się śmieję, że autor spolszczenia miał żartobliwy nastrój w taki sposób nazywając usunięcie pliku…

Musimy sobie jakoś poradzić, bez pomocnej dłoni do czasu aż sam, dobrowolnie nie zdecyduje się powrócić. Pozostaje mi tylko grzecznie przeprosić za usterki techniczne. Co niniejszym czynię.

Mam szczerą nadzieję, że już niedługo będzie można spokojnie komentować bez miłej informacji, że jest to niemożliwe. Hm… kto wie, może nawet sama postaram się metodą prób i błędów dojść do źródła. Oczywiście problemu.

*Kochane dzieci to niepoprawne, więc wyrzućcie proszę obraz tego słowa z pamięci.

P.S. Dzień później.

Masz babo placek! Admin się znalazł i chyba wypoczęty, bo poprawił naszą niewielką usterkę. A może nawet za dużo nabył sił na tym urlopie, coś tam mruczy, że aktualizację trzeba by zrobić.

Aaaaaa!

One Response to “Przepraszamy za usterki techniczne”


  1. Ellaine says:

    Naprawdę wrócił? To miło z jego strony.

Leave a Reply