Myśląc o kobietach mężczyźni pewnie sobie wyobrażają, że spędzamy czas tkając zgrabną sieć intryg, iluzji powabu, czaru i uroku. Zaś od czasu do czasu te koszmarne istoty, bez których żyć się nie da [żeby nie było wątpliwości: kobiety], mają wobec swoich mężczyzn idiotyczne oczekiwania, robią testy, które mężczyzna zdać musi, chociaż nawet pewnie nie wie, że jest właśnie poddawany sprawdzianowi.

I ja ostatnimi czasy zauważyłam, że na stole w mojej kuchni brakuje kwiatka, wyraziłam więc ŻYCZENIE: ‘kochanie kupiłbyś mi kwiatka?’

Wbrew pozorom to bardzo wymagające zadanie, znaleźć kwiaciarnię i dokonać wyboru. A to, co zostanie wybrane wiele powie. W duszy zacierałam ręce z radości, wyobrażając sobie co też mój kochany znajdzie, co wybierze. Czy będzie to duży kwiatek, czy mały, wysoki, niski, czy będzie kwitł, jakiego koloru i czy będzie pasował do tego miejsca w kuchni.  

Kiedy Kochanie usłyszał moje małe życzenie uśmiechnął się, kiwną głową i było na tyle.

Oblał egzamin? Kilka dni milczenia w tym temacie oraz widoczny brak kwiatka na to by wskazywał.

Mężczyźni to jednak szczwane istoty. Pod koniec urlopu zaciągnęłam mojego lubego do wielkiej galerii [tak, to kolejny test, zdał go śpiewająco], kochanie milcząc holuje mnie do kwiaciarni.

‘To jakiego chcesz kwiatka? Wybierz’

Ale… Ale! To był test, sprawdzian!

 Zielono-czerwony kwiatek pyszni się na moim stole w kuchni.