śr 3 lut, 2010
Burza uczuć i negatywnych emocji. Złych wrażeń i doświadczeń. Pozwólcie więc, że wyjątkowo pójdę na łatwiznę i posłużę się, tej jeden raz, cudzymi słowami.Fragmenty utworu Jacka Kaczmarskiego doskonale przedstawiają to, co aktualnie myślę.
Nie lubię
(wg W. Wysockiego)
Nie lubię gdy mi mówią po imieniu
Gdy w zdaniu jest co drugie słowo – brat
Nie lubię gdy mnie klepią po ramieniu
Z uśmiechem wykrzykując – kopę lat!
Nie lubię gdy czytają moje listy
Przez ramię odczytując treść ich kart
(…)Nie znoszę gdy do czegoś ktoś mnie zmusza
(…)
Nie znoszę gdy z butami lezą w duszę
Tym bardziej gdy mi napluć w nią starają się
(…)Nie cierpię poczucia bezradności
Z jakim zaszczute zwierzę patrzy w lufy strzelb
Nie cierpię zbiegów złych okoliczności
Co pojawiają się gdy ktoś osiąga cel
Nie cierpię więc nie wyjaśnionych przyczyn
Nie cierpię niepowetowanych strat
Nie cierpię liczyć nie spełnionych życzeń
Nim mi ostatnie uprzejmy spełni kat(…)
Ja nienawidzę siebie kiedy tchórzę
Gdy wytłumaczeń dla łajdactw szukam swych
Kiedy uśmiecham się do tych którym służę
Choć z całej duszy nienawidzę ich!Jacek Kaczmarski
1976